Omnibus i GPSR bez bólu głowy — czego wymaga prawo i jak to ogarnąć automatycznie

Dwa słowa, które w ostatnich latach spędzają sen z powiek polskim sprzedawcom: Omnibus i GPSR. Oba wymogi są unijne, oba dotyczą praktycznie każdego sklepu internetowego i oba — obsługiwane ręcznie — potrafią zjeść godziny pracy tygodniowo. Dobra wiadomość: to są wymogi, które da się w dużej części zautomatyzować. Zacznijmy od tego, co dokładnie mówi prawo.
Omnibus w praktyce: najniższa cena z 30 dni
Dyrektywa Omnibus obowiązuje w Polsce od 1 stycznia 2023 r. Jej sedno jest proste: jeśli ogłaszasz obniżkę ceny, musisz pokazać najniższą cenę tego produktu z ostatnich 30 dni przed promocją — i to względem niej liczyć rabat. Koniec z podnoszeniem ceny na tydzień przed Black Friday, żeby potem ogłosić „−50%”.
W praktyce oznacza to, że sklep musi prowadzić rzetelną historię cen każdego produktu i wariantu. Ręcznie — w arkuszu — robi się to nieprzyjemne już przy kilkudziesięciu produktach. Przy kilku tysiącach jest niewykonalne.
Najczęstsze błędy przy promocjach
GPSR: co musi znaleźć się na karcie produktu
GPSR (rozporządzenie o ogólnym bezpieczeństwie produktów) obowiązuje od 13 grudnia 2024 r. i dotyczy niemal wszystkich produktów nieżywnościowych sprzedawanych konsumentom w UE. Dla sklepu internetowego najważniejszy jest obowiązek informacyjny: na karcie produktu muszą być dane producenta (nazwa, adres, e-mail), a jeśli producent jest spoza UE — dane tzw. osoby odpowiedzialnej w Unii. Do tego identyfikacja produktu (np. zdjęcia, typ) oraz ostrzeżenia i informacje o bezpieczeństwie tam, gdzie są wymagane.
Brzmi biurokratycznie? Bo jest. Ale konsekwencje zaniedbania są realne: od żądań wyjaśnień, przez blokady ofert w marketplace'ach, po kary. Marketplace'y już dziś wymagają tych danych — sklep własny nie może być gorszy.
Jak platforma domyka to automatycznie
W Quantirze oba wymogi są wbudowane w codzienną pracę, a nie doklejone na końcu. Historia cen zapisuje się sama przy każdej zmianie — przy ogłaszaniu promocji sklep z automatu pokazuje najniższą cenę z 30 dni i od niej liczy rabat. Gdy agent AI proponuje zmianę ceny, robi to już z uwzględnieniem tej historii. Na karcie produktu są pola danych producenta i osoby odpowiedzialnej — a agent zgodności przypomina o brakach, zanim produkt trafi do sprzedaży.
Krótka checklista na start
Prawo w e-commerce nie musi być hamulcem. Potraktowane systemowo — raz skonfigurowane i pilnowane automatycznie — po prostu przestaje być tematem. A Ty wracasz do sprzedawania.